Zostałam uwolniona z lęku, strachu i zbytniej troski dotyczącej wykonywanego zawodu. Pokochałam modlitwę uwielbienia, modlitwę tańcem i śpiewem, podskokami i okrzykami. Taką modlitwą modlą się codziennie, skacząc, śpiewając i wielbiąc Boga w językach. Modliłam się za koleżankę w pracy, bo miała trudności i Pan je rozwiązał. Alleluja. Dzięki Ci Jezu. Ala

~~~

Mam na imię Ania. Będąc na rekolekcjach, które prowadziła Maria Vadia zostałam uzdrowiona ze złych relacji, jakie miałam z moim tatą w dzieciństwie. Dziękuję Ci Jezu. Ponadto zostałam uzdrowiona z alergii skórnych.

~~~

Witam Pragnę podzielić się tym, co uczynił mi podczas Szkoły Dziedzictwa nasz Bóg Tatuś, choć słowa Tatuś nie wymawiałam z łatwością, bez odczuwania negatywnych skojarzeń. Źródłem cierpień na wielu płaszczyznach życia jest brak odczuwania miłości ojca ziemskiego. W domu panowała surowość i obowiązki do spełnienia, brak miłości między rodzicami. Gdy się urodziłam, podobno tato nie był zbyt szczęśliwy, bo miał być chłopak, a urodziłam się ja. Mimo, że tato nie wypominał mi o tym, robiła to moja mama i babcia prawie w każde urodziny i nie tylko. To negatywnie wpłynęło to na moją samoocenę i akceptację siebie, a także na relację z mężczyznami. Oddałam swoje życie Jezusowi już dawno i służyłam Mu w Kościele śpiewem, prowadzeniem grupki we wspólnocie i odpowiedzialnością za diakonię tańca. Nadal służę, ale poczucie braku doświadczenia miłości ojca dotkliwie mi towarzyszyło. W niedzielę Maria modliła się za takich właśnie ludzi, a ja już spoczywałam w Duchu Świętym, od dłuższego czasu doświadczając obecności Tatusia, który w te bolesne miejsca przychodził, i przytulał mnie, a raczej ja wtulałam się w Niego jak stęsknione, ufne dziecko. Myślenie jak bym była sierotą towarzyszyło mi niemalże codziennie. W weekend przyjęłam  dziedzictwo, jakie mam w Chrystusie, otrzymałam radość dziecka Boga i ukojenie. Wiem, że to proces wzrastania w coraz to większej świadomości dziedzictwa. Jestem córką Króla. Niech Jezus będzie uwielbiony! Ania

~~~

Mam na imię Anna. W czasie Szkoły Dziedzictwa bardzo głęboko w sercu doświadczyłam miłości Boga Ojca. Było także poznanie, że wśród uczestników są osoby, które myślą, że wciąż muszą robić więcej i lepiej. Tak było u mnie. Taki pęd, by jakby ciągle na coś zasłużyć. Trudno mi było sobie wybaczyć błędy. Teraz czuje się wolna i zawsze akceptowana, nawet, kiedy nie pędzę wciąż do nowych zajęć. To było nieraz ponad siły i miałam wówczas pretensje do innych. Teraz jestem spokojna i mam cierpliwość do ludzi. Od kiedy postanowiłam oddawać dziesięcinę, to było jeszcze przed Szkoła Dziedzictwa, ale tam zostało mocniej ugruntowane, odczuwam zaufanie Bogu. Ponad połowę dziesięciny dałam w czasie Mszy Świętej w czasie Szkoły Dziedzictwa i po dwóch tygodniach mój mąż dostał dwa razy tyle, ile spodziewaliśmy się otrzymać za ostatnio zleconą pracę. Można powiedzieć, że zostało mi to siedmiokrotnie zwrócone. Miedzy mną, a mężem jest teraz o wiele silniejsza duchowa jedność.

~~~

Pierwszego dnia rekolekcji odczuwałem bóle odcinka lędźwiowego kręgosłupa i zniechęcenie, Pod koniec rekolekcji moje samopoczucie znacznie się poprawiło, ból minął i mogłem w pełni wychwalać Pana Jezusa, tańcząc i śpiewając.
Artur

~~~

Mam na imię Basia, mam 72 lata. Dwa miesiące przed rekolekcjami Szkoła Dziedzictwa skręciłam nogę w kostce. Odczuwałam ból i po prześwietleniu okazało się, ze mam zmiany zwyrodnieniowe. Już pierwszego dnia rekolekcji kostka mnie nie bolała i mogłam brać w nich czynny udział, chwaląc Boga całą sobą. Do tej pory nie odczuwam bólu. Boże, dziękuje Ci za uzdrowienie. Chwała Panu.  

~~~

Uczestniczyłam w Szkole Dziedzictwa. Pan Jezus uwolnił mnie od ducha wstydu, który mnie prześladował od dzieciństwa. Poprawił mi również wzrok. Chwała Panu. Danuta.

~~~

Mam na imię Dominika i mam 19 lat. Od najmłodszych lat towarzyszyły mi problemy z suchą cerą, a lekarze nie potrafili tego zdiagnozować. W ciągu ostatnich trzech lat choroba się nasiliła. Moja cera stawała się coraz bardziej sucha, pojawiały się na niej czerwone plamy i dokuczało mi okropne swędzenie. Dermatolog stwierdził atopowe zapalenie skóry. Powiedział mi, ze jest to choroba nieuleczalna i tylko za pomocą maści można złagodzić objawy choroby. Będąc na Szkole Dziedzictwa w Suwałkach w dniach 5-7 czerwca, 2015 roku zostałam uzdrowiona z tej choroby przez Jezusa Chrystusa! Maria Vadia miała poznanie, że lekarz chce uzdrawiać osoby, którym lekarz powiedział, że ich choroba jest nieuleczalna. W tym momencie, w czasie modlitwy Jezus uzdrowił moja skórę i nie występują już żadne objawy tej choroby. Nie dokucza mi swędzenie, nie mam żadnych plam. Nie używam maści ani leków, a moja skóra jest zdrowa! Chwała Panu.

~~~

W drugim dniu Szkoły Dziedzictwa z Marią Vadia usłyszałam o dziesięcinie. Prawdę mówiąc nie po raz pierwszy, ale otworzyłam się na to. Ponieważ w tym czasie nie mieliśmy pieniędzy, tylko jakieś grosze, około 10 złotych, postanowiłam to wszystko oddać na tacę. Zrobiłam to z wolnością w sercu, radością i wiarą. Następnego dnia, w niedzielę rano do męża podeszła kobieta i wręczyła kopertę, w której było 300 złotych. Od tych pieniędzy także oddałam 10 procent. Elżbieta

~~~

Chciałabym złożyć świadectwo uzdrowienia fizycznego i duchowego, jakiego doświadczyłam podczas Szkoły Dziedzictwa Marii Vadii. Od paru tygodni bolał mnie kręgosłup w odcinku górnym i kark, ból był ciągły i uporczywy, i kiedy podczas uwielbienia pierwszego dnia Maria powiedziała , że Jezus uzdrawia kręgosłup i kark, poczułam natychmiastową ulgę i wiedziałam, że Bóg mnie uzdrawia! Chwała Panu!!! Cały weekend wielbiłam Boga skacząc i tańcząc i czułam się jak piórko:) Dzięki Ci Jezu, tym bardziej że przyszłam z nadzieją na uzdrowienie duszy, nie ciała ...  Jezus uzdrowił mnie także duchowo, wlał pokój w moje serce i siłę do pokonywania trudności, przyszłam na Szkołę jak stary, sterany życiem człowiek o zasmuconym sercu, a wyszłam jak szczęśliwe, pełne wdzięczności Bogu dziecko Boże!!! Chwała Panu!!! Alleluja!!! Grażyna

~~~

Mam na imię Halina, dziękuję Bogu za łaskę uzdrowienia z choroby nowotworowej, podczas szkoły dziedzictwa poczułam ciepło w miejscu gdzie był nowotwór. W czerwcu ostatni wynik tomografu wykazał całkowity brak komórek nowotworowych. Chwała Panu!

~~~

Dziękuję Ci Jezu za uzdrowienie relacji z ojcem oraz z synem, a także za usuniecie zmętnienia z prawego oka i wzmocnienie wzroku. Dziękuję za wzmocnienie kości i stawów oraz za dar odwagi. Helena

~~~

Mam na imię Irena. Mam 67lat. Podczas Szkoły Dziedzictwa w Suwałkach zostałam uzdrowiona z bezsenności i osteoporozy. Bogu niech będą dzięki. Chwała Panu Mam na imię Iwona, mam 42 lata, od prawie dwóch lat należę do wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym „Getsemani”.

~~~

23 maja 2015 r. stwierdzono u mnie w piersiach guzki torbielowe, w tym jeden – lewej - z zagęszczoną treścią. Lekarz powiedział, że jest to zagrożenie dla mojego życia, ale jakoś to do mnie nie docierało, nie przyjmowałam tej diagnozy do siebie. Modliłam się tylko i oddawałam wszystko Jezusowi. 12 czerwca pojechałam na kolejną wizytę – lekarz powtarzał usg trzykrotnie, nie wierząc w to, co widzi, a właściwie – czego nie widzi. Guzka nie ma!Niech będzie uwielbiony Jezus, nasz Pan i Król, Najlepszy Lekarz! Iwona

~~~

Na Szkole Uzdrowienia z Maria Vadia, która miała miejsce w Warszawie, w 2014r Jezus uzdrowił mój kręgosłup z bólu, który trwał wiele lat. Chwała Panu. Jadwiga

~~~

Przez 50 lat byłam zniewolona, ściśnięta kłamstwem diabła. Zawsze czułam się gorsza, zawstydzona, zmieszana i niezdolna. Lek, strach, smutek prześladował mnie od zawsze. Gdy chciałam coś powiedzieć, byłam zmieszana i nie pamiętałam nic z tego, co chciałam powiedzieć. Byłam związana wieloma chorobami. Były bóle głowy, wrzody żołądka i jelit, anginy, choroby uszu, powiększone węzły chłonne, choroba skóry, bóle stawów, borelioza, depresja. Jezus- Mój Potężny Wojownik tak mocno o mnie zawalczył i mnie ocalił. Wyzwolił, uwolnił i uzdrowił. Wyrwał z mocy niewoli.. Jezus jest moim Panem, Królem i Przyjacielem. Dziękuję Ci Jezu. Twoja Janina

~~~

Stwardnienie rozsiane powodowało, że każdego ranka miałam problem, żeby zacząć chodzić. Codziennie rano, ćwicząc na rowerze stacjonarnym uczyłam moje nogi chodzenia. Na rekolekcjach było poznanie, ze Pan odbudowuje osłony mielinowe. Od czasu rekolekcji chodzi mi się łatwiej. Nie ma już wspomnianych wyżej poranków. Mam jeszcze problemy z równowagą, więc na razie niezbędne są jeszcze kule. Chwała Panu za wszystko. Janina

~~~

Byłam bardzo zagubiona i schorowana. Od 8 lat uczęszczam na spotkania wspólnoty Getsemani. Tu otrzymałam wiele łask związanych ze zdrowiem fizycznym, a na spotkaniu z Marią Vadia otrzymałam chrzest w Duchu Świętym i odzyskałam wewnętrzną radość ducha i spokój. Moi bliscy również zauważyli moją wewnętrzną przemianę. Chwała Panu. Janina

~~~

Całe życie byłam osobą zamkniętą w sobie. Zostałam uwolniona z ducha wstydu, zamknięcia, braku odwagi. Teraz opowiadam o Bogu wszystkim wokoło. Świadectwo już nie jest dla mnie problemem, wręcz przeciwnie. Ponadto, zostałam uzdrowiona z bólu głowy oraz poprawił mi się wzrok. Otrzymałam także pokój ducha. Dzięki Ci Panie. Amen. Jolanta

~~~

Od pewnego czasu, pragnęliśmy mieć z mężem mieć własne mieszkanie, a właściwie dobrze by było, żeby był to dom – siedlisko. Wątpiliśmy, że to się kiedykolwiek stanie ze względu na konieczność wzięcia kredytu, którego nie chcieliśmy brać. Na Szkole Dziedzictwa z Marią Vadia było poznanie na temat domu, który Pan przygotował i chce podarować. Od razu wiedziałam, że to poznanie jest do mnie i mocno w nie uwierzyłam, przyjęłam je do serca. Tego samego dnia babcia męża postanowiła opisać na nas dom- siedlisko!! Chwała Panu. Dzięki Ci Jezu. Kinga

~~~

W czasie rekolekcji z Marią Vadia, w dniach 5-7 czerwca 2015 roku zostałam uzdrowiona. Bóg uzdrowił moje kolana prawe biodro. Od 2010 roku byłam kierowana na operację lewego kolana. Teraz kolana i biodro mi nie dokuczają, Mogę chodzić i tańczyć. Mam radość. Chwała Panu, Alleluja! Maria

~~~

Pod koniec roku 2014 dowiedziałam się, że jestem chora na raka złośliwego. Ponieważ guz był duży i aby zmniejszyć go poddałam się chemioterapii. Chemioterapia jest okropna - nikt nie wie, jaki to jest ból, jak tego nie przeżył. W kwietniu pojechałam na rekolekcje na Wigry i tam był pierwszy CUD. Jezus uzdrowił moją duszę i od tego czasu uwierzyłam w moc Bożą. Z "niedzielnej katoliczki" stałam się nawrócona katoliczką. Z każdym dniem było coraz lepiej (chociaż przyjmowałam wciąż chemię).Moje samopoczucie było nieadekwatne do mojej "ciężkiej choroby": ciągle była we mnie radość, a potwierdzali to moi znajomi. Po długim oczekiwaniu wreszcie guz zmniejszył się do rozmiaru, że można było operować i udało się. Guz został usunięty, a na wynik musiałam bardzo długo czekać w niepewności (około miesiąca) i wtedy właśnie nadeszła Msza o uzdrowienie, na której były poznania dotyczące osób chorych na różne nowotwory. Jezus przychodził z łaską uzdrowienia do tych osób. W tym momencie wiedziałam, na 100%, że Jezus o mnie nie zapomniał i że to między innymi o mnie chodzi i o moją chorobę. Od tego czasu ciągle myślałam o moich wynikach pooperacyjnych. I przyjechała do Suwałk Maria Vadia. W swoich rekolekcjach obejmowała modlitwą osoby chore na nowotwory. Jeszcze czekałam około dwóch tygodni na wynik i stał się CUD, który potwierdziła pani doktor, analizowała moją historię choroby i może nazwać to zjawisko CUDEM UZDROWIENIA. Jezus najpierw uzdrowił moją duszę, a później moje ciało. CHWAŁA PANU. Marta

~~~

Podczas rekolekcji poprosiłam o modlitwę nade mną. Zostałam uwolniona z poczucia odrzucenia. Podczas modlitwy za osoby nieuleczalnie chore( choruję na dnę moczanową)Poczułam ciepło w okolicy nerki oraz uczucie ogromnej ciężkości nóg od stóp do kolan. Po zakończeniu modlitwy, jedna z modlących się nade mną osób potwierdziła to doświadczenie ciepła. Jeszcze nie jest to całkowite uzdrowienie, ale wyraźna poprawa. Ostatnio dużo chodziłam i długo pracowałam stojąc, ale ból nóg nie jest już tak silny, żebym była zmuszona przynajmniej kilka dni leżeć. Ufam, ze Bóg będzie kontynuował uzdrawianie. Chwała Panu. Teresa

~~~

W czasie Szkoły Dziedzictwa zostałam uzdrowiona z rwy kulszowej i bólów kręgosłupa. Dziękuję Ci Jezu. Bądź uwielbiony Panie.Zenobia

~~~

Strony ONAVI.plTworzenie stron internetowych